dziś byłam mega feszyn, nie ma co ukrywać. robiłam kopertę na wf. padał deszcz.deszcz.deszcz. pan Adam wiercił dziurę w ścianie na geografii. mackos to gimbus, dlaczego mnie denerwujesz ? niedzielna czilówa z zawaduci ? kiedy wróci zawaduci ? deszcz.deszcz.deszcz. mokry chodnik. boli mnie gardło, krzyczę na mackosa. tylko nie w szczepionke. woda mineralna.wszytko jest tak łatwe i paradoksalne.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz